Przyroda

Na lądzie:

Zachodnie wybrzeże Zatoki Admiralicji, na którym położona jest Polska Stacja Antarktyczna im. Henryka Arctowskiego należy do jednego z najbogatszych przyrodniczo rejonów Wyspy Króla Jerzego. Roślinność na Wyspie Króla Jerzego reprezentowana jest przez gatunki tundrowe, tj. mchy, porosty oraz nieliczne rośliny naczyniowe. Na wyspie występuje 72 gatunki mszaków. Dominującymi mchami są: płonnicz alpejski (Polytrichastrum alpinum), Calliergon sarmentosum oraz Calliergidium austrostramineum. Tuż przy Stacji znajduje się jeden z największych mszarów nadmorskich Antarktyki, zwany Ogrodami Jasnorzewskiego. Oprócz mszaków, obszar ten w dużej części tworzony jest przez trawę śmiałka antarktycznego (Deschampsia antarctica) oraz kolobanta antarktycznego (Colobanthus quitensis) z rodziny goździkowatych. Są to jedyne dwa gatunki roślin naczyniowych występujące naturalnie w Antarktyce. Na terenie Ogrodów Jasnorzewskiego znajduje się Jezioro Wujka. Słodkowodny zbiornik, stanowi siedlisko dla drobnych skorupiaków – największego przedstawiciela słodkowodnych bezkręgowców, 16 mm – Branchinecta gaini, zwanego również „bajkową krewetką” oraz mniejszego widłonoga Boeckella poppei. Mszar zasilany jest w substancje odżywcze z pobliskiej kolonii lęgowej pingwinów białookich (Adeli, Pygoscelis adeliae). Guano, z pozoru mało istotna pozostałość po obecności ptaków ma kluczowe znaczenie dla ekosystemu lądowego Antarktyki; poza morskim aerozolem, to jedyne źródło azotu oraz fosforu dostępnego dla roślin i grzybów. W konsekwencji tego powstały zbiorowiska ornitokoprofilne, czyli zbiorowiska organizmów czerpiących korzyści z odchodów ptaków. Jednym z najpiękniejszych zbiorowisk antarktycznej tundry, głównie za sprawą pomarańczowo-żółtego koloru porostów, jest zbiorowisko Caloplaca regalisCaloplaca lucens, które często towarzyszy dużym koloniom pingwinów. Warto wspomnieć, iż karoteny znajdujące się w plesze porostu C. regalis są prawie identyczne jak te pochodzące z pingwiniego guana, czyli z kryla (Euphausiacea) – drobnego skorupiaka, który stanowi podstawę łańcucha pokarmowego w Antarktyce. Z uwagi na surowość klimatu i niską dostępność nutrientów w dalszej odległości od oceanu najczęściej występującym zbiorowiskiem roślinnym są zbiorowiska naskalne (saxicolous communities). Silną reprezentacją organizmów zajmujących powyższe siedliska są porosty, czyli grzyby zlichenizowane (Lichenes) – ponad 190 gatunków. Najbardziej charakterystycznym z nich jest brodaczka Usnea antarctica oraz wzorzec geograficzny (Rhizocarpon geographicum).

Zwierzęta lądowe Antarktyki (te, które całe swoje życie spędzają na lądzie) na Wyspie Króla Jerzego reprezentowane są jedynie przez drobne bezkręgowce, m.in. 3 gatunki skoczogonków (Collembola), oraz owady (Insecta) – 2 muchówki z rodziny ochotkowatych – Parochlus steineni oraz bezskrzydłą Belgica antarctica, gatunek endemiczny dla Antarktyki.

W powietrzu:

Gdy uniesie się wzrok znad powierzchni lądu i wody, szybko można się zorientować, że przestrzeń powietrzna nad Antarktyką zdominowana została przez ptaki, które w toku ewolucji nie utraciły zdolności aktywnego lotu. Umiejętność ta pozwoliła im na swobodne wędrownie na duże odległości, w tym przekraczanie strefy konwergencji antarktycznej będącej ruchomą granicą pomiędzy Antarktycznym Prądem Okołobiegunowym, a otaczającymi go oceanami. Współcześnie spotykane tu gatunki wyspecjalizowały się w efektywnym wykorzystaniu lokalnych ekosystemów, łącząc wyprowadzanie lęgów na wolnych od lodu fragmentach lądu z pozyskiwaniem pożywienia zarówno na morzu, jak i w strefie przybrzeżnej.

Spośród ptaków posiadających zdolność lotu dziesięć gatunków uznawanych jest obecnie za gatunki lęgowe na Wyspie Króla Jerzego. Najliczniejszą grupę stanowią przedstawiciele rzędu siewkowych (Charadriiformes), do których należy pięć gatunków: rybitwa antarktyczna (Sterna vittata), mewa południowa (Larus dominicanus), pochwodziób żółtodzioby (Chionis albus) oraz dwa gatunki wydrzyków: wydrzyk brunatny (Stercorarius antarcticus lonnbergi) oraz wydrzyk antarktyczny (Stercorarius maccormicki). Oba gatunki wydrzyków występują tu sympatryczne, a Wyspa Króla Jerzego znajduje się w sercu liczącej około 500 km szerokości strefy ich hybrydyzacji, ciągnącej się wzdłuż Szetlandów Południowych i północnego wybrzeża Półwyspu Antarktycznego.

Rząd rurkonosych (Procellariiformes) reprezentowany jest natomiast przez cztery gatunki: petrelca olbrzymiego (Macronectes giganteus), warcabnika (Daption capense) oraz dwa gatunki oceanników: oceannika czarnobrzuchego (Fregetta tropica) oraz oceannika zółtopłetwego (Oceanites oceanicus), który przy masie ciała około 40 g jest najmniejszym stałocieplnym kręgowcem naturalnie występującym w Antarktyce.

 Z kolei rząd wiosłonogich (Pelecaniformes) ma tu natomiast tylko jednego przedstawiciela gatunku lęgowego – kormorana antarktycznego (Leucocarbo bransfieldensis). Jeszcze do niedawna był on uznawany przez Międzynarodowy Komitet Ornitologiczny jedynie za podgatunek kormorana niebieskookiego (Leucocarbo atriceps), występującego dziś wyłącznie w Ameryce Południowej i Falklandach.

Część z tych gatunków pozostaje w okolicach Wyspy Króla Jerzego również po zakończeniu okresu lęgowego, oczekując tu na kolejny sezon rozrodczy. Są to tzw. gatunki zimujące, do których należą znaczne części populacji pochwodzioba żółtodziobego, kormorana antarktycznego, rybitwy antarktycznej oraz warcabnika. Regularnie dołączają do nich także gatunki gniazdujące na południe od Wyspy Króla Jerzego takie jak: fulmar południowy (Fulmarus glacialoides), petrel śnieżny (Pagodroma nivea) – z uwagi na swoje białe upierzenie nazywany niekiedy “aniołem Antarktydy” – oraz petrel antarktyczny (Thalassoica antarctica), który w przeciwieństwie do dwóch poprzednich gatunków wyprowadza lęgi wyłącznie na Antarktydzie i jej przybrzeżnych wyspach.

Przed nadejściem zimowej aury w celu opuszczeniu Wyspy w powietrze wzbijają się pozostali przedstawiciele gatunków lęgowych. Wrócą do niej wraz z początkiem sezonu rozrodczego, a każdy z nich uczyni to w odpowiednim dla siebie terminie. Wraz z nimi przyleci gatunek, który nie wykorzystuje antarktycznego lata do przystąpienia do rozrodu. Etap ten ma już za sobą i do Antarktyki zawędrował w celu przeczekania zimy panującej na półkuli północnej. Mowa o rybitwie popielatej (Sterna paradisea) gniazdującej w Arktyce, która podczas corocznych migracji wiosennych i jesiennych pokonuje łącznie od około 60 do 80 tysięcy kilometrów. Czyni ją to rekordzistką wśród zwierząt pod względem długości migracji, a zarazem gatunkiem najdłużej obserwującym tarczę Słońca nad horyzontem w ciągu roku. Po zakończeniu lęgów rybitwy popielate zmieniają szatę godową na spoczynkową, co pozwala łatwo odróżnić je od rybitw antarktycznych, które w tym samym czasie pozostają w szacie adekwatnej do pory roku na półkuli południowej. W przeciwieństwie do rybitwy popielatej, rybitwa antarktyczna – o ile w ogóle podejmuje migrację – nie przemieszcza się na tak duże odległości. Populacje gniazdujące na Wyspie Króla Jerzego zwykle zimują w jej okolicach lub migrują w kierunku wód południowego Oceanu Atlantyckiego znajdujących się wzdłuż wschodniego wybrzeża Ameryki Południowej, na południe od Wyżyny Brazylijskiej.

Poza ptakami posiadającymi umiejętność lotu regularnie związanymi z Wyspą Króla Jerzego i jej okolicami pojawiają się tu również gatunki obserwowane jedynie wyjątkowo, określane mianem gatunków zalatujących. Najczęściej spotykanym przedstawicielem tej grupy jest zdecydowanie petrelec wielki (Macronectes halli), którego najbliższe kolonie lęgowe znajdują się na Georgii Południowej oddalonej o około 1400 km od polskiej Stacji im. H. Arctowskiego. Rzadziej spotykane są m.in. wydrzyk amerykański (Stercorarius chilensis) czy biegus białorzytny (Calidris fuscicollis), które można zobaczyć bliżej lądu lub na jego obrzeżach, a także albatros czarnobrewy (Thalassarche melanophris), albatros ciemnogłowy (Phoebetria palpebrata), petrelek antarktyczny (Pachyptila desolata) czy petrelek modry (Halobaena caerulea), które z reguły widuje się daleko od brzegu. Należy jednak podkreślić, że są to nadal gatunki pojawiające się sporadycznie, a liczba ich obserwacji jest zazwyczaj znacznie mniejsza niż w przypadku typowo antarktycznych gatunków zalatujących z południa w okresie zimowym.

Prawdziwą ornitologiczną sensacją są natomiast obserwacje gatunków ptaków, których obecność na Wyspie odnotowuje się jeden z pierwszych razy. Mogą to być gatunki, których najbliższe areały lęgowe znajdują się w znacznej odległości; które nie są znane z podejmowania dalekich przelotów na otwartymi wodami lub których wymagania siedliskowe oraz adaptacje anatomiczne, behawioralne lub fizjologiczne w niewielkim stopniu odpowiadają warunkom panującym w antarktycznym ekosystemie. Wśród takich gatunków stwierdzonych wzdłuż południowego wybrzeża Wyspy Króla Jerzego w ostatnim ćwierćwieczu znajdują się m.in.: łabędź czarnoszyi (Cygnus melancoryphus), rożeniec żółtodzioby (Anas georgica), świstun chilijski (Mareca sibilatrix), czubokaczka (Lophonetta specularioides), czapla złotawa (Ardea ibis), albatros brunatny (Phoebetria fusca), burzyk białobrody (Procellaria aequinoctialis), mewa magellańska (Leucophaeus scoresbii), płatkonóg trójbarwny (Phalaropus tricolor), biegus długoskrzydły (Calidris bairdii), siewka szara (Pluvialis dominica), szlamnik amerykański (Limosa haemastica) czy dymówka (Hirundo rustica).

W morzu:

Od momentu otwarcia się Cieśniny Drake’a pomiędzy Ameryką Południową a Antarktydą, i powstania wokół antarktycznego prądu morskiego (ok. 40 mln lat temu), Antarktyka została odizolowana od reszty świata. Powstanie prądu wokół antarktycznego zmusiło organizmy żyjące w Oceanie Południowym do powolnego przystosowywania się do nowych, skrajnie surowych warunków. Te, którym się to nie udało, wyginęły. Stąd też w Antarktyce brak jest krabów, które w innych morskich ekosystemach stanowią często dominującą grupę. Potężny wokół antarktyczny prąd stał się również przeszkodą uniemożliwiającą migracje morskich bezkręgowców. Zwierzęta żyjące w Oceanie Południowym nie mogły go opuścić, zaś gatunki z zewnątrz nie mogły się doń przedostać. Oznacza to, że bezkręgowce antarktyczne ewoluowały w dużym stopniu niezależnie od „reszty świata”. To właśnie spowodowało, że w wodach tych znaleziono niezwykle dużo endemitów, gatunków nie występujących w żadnym innym rejonie świata. W zależności od grupy systematycznej ilość endemitów waha się od 50% do nawet 90%.

Kluczowym elementem ekosystemów antarktycznych jest drobny morski skorupiak – kryl Euphasiacea, który jest podstawą wszystkich łańcuchów pokarmowych w Antarktyce. To najliczniejszy, widoczny gołym okiem, organizm zamieszkujący naszą planet. Kryl występuje w całym Oceanie Południowym. Jego liczebność wynosi około 900 bilionów osobników (900 000 000 000 000). Skupia się on w wielkie ławice ciągnące się na setki mil kwadratowych, zabarwiając morze na różowo. W 1m3 wody może być do 10 kg tych małych skorupiaków, co daje zagęszczenie około 20 osobników na litr. Dorosły kryl stanowi podstawę diety większości zwierząt antarktycznych: ryb, pingwinów, fok, uchatek oraz wielorybów.

Jedną z bardzo interesujących grup zwierząt jest bentos, czyli organizmy zasiedlające morskie dno. Znamy obecnie ponad 88000 gatunków organizmów bentosowych, z tego w wodach wokół Antarktydy żyje około 4900, zaś w Zatoce Admiralicji, nad którą położona jest Polska Stacja Antarktyczna – prawie 500 gatunków. Są wśród nich gąbki, korale, ukwiały, rozgwiazdy, jeżowce, wężowidła, strzykwy, małże, ślimaki, skorupiaki, wieloszczety, a nawet głowonogi. Lista gatunków nie jest zamknięta, co roku odkrywane są nowe, wcześniej nieznane bezkręgowce. Organizmy te, potrafiące z powodzeniem żyć w tak niesprzyjającym środowisku, odznaczają się szeregiem ciekawych przystosowań. Należy do nich niskie tempo metabolizmu, powolny wzrost i rozwój, długowieczność, duża odporność na głód, wszystkożerność, a także gigantyzm.

Z Antarktyką najbardziej kojarzone są jednak pingwiny. Te nielotne ptaki zamieszkujące tylko półkulę południową można spotkać również w Afryce czy Ameryce Południowej, jednak zasięg ich występowania związany jest ściśle z zimnymi prądami oceanicznymi. Obecnie rodzina pingwinów reprezentowana jest przez 18 gatunków, z których 3 gniazdują na Wyspie Króla Jerzego: pingwiny białookie, zwane Adeli (P. adeliae), pingwiny białobrewe (P. papua) i pingwiny maskowe, zwane również antarktycznymi (P. antarcticus). Czasami w Zatoce Admiralicji pojawiają się również pojedyncze osobniki pingwinów królewskich (Aptenodytes patagonicus) i złotoczubych (Eudyptes chrysolophus). Oprócz pingwinów, w okolicach Stacji, gniazdują również ptaki latające z rzędów: siewkowe, rurkonose i wiosłonogie.

W Antarktyce reprezentacja gromady ssaków ograniczona jest jedynie do dwóch rzędów: płetwonogich i waleni. Ssaki płetwonogie reprezentowane są przez rodzinę fokowatych (Phocidae) i uchatkowatych (Otaridae), których jedynym przedstawicielem w Antarktyce jest uchatka antarktyczna (Arctocephalus gazella). Do fok, spotykanych w okolicach Polskiej Stacji Antarktycznej, należą m.in. najwięksi ich przedstawiciele – słonie morskie południowe (Mirounga leonina), foki krabojady (Lobodon carcinophagus), foki Weddella (Leptonychotes weddellii), a także jedne z kluczowych drapieżników Antarktyki – lamparty morskie (Hydrurga leptonyx).

Walenie to ssaki morskie, których całe życie związane jest ze środowiskiem morskim. W Antarktyce pojawia się 20 gatunków należących zarówno do fiszbinowców jak i zębowców. Fiszbinowce to wieloryby żywiące się głównie krylem, na górnej szczęce posiadające fiszbiny, dzięki którym przefiltrowują drobne organizmy pelagiczne z wody.

Waleniami, najczęściej spotykanymi w Zatoce Admiralicji są humbaki (Megaptera novaengliae) oraz wale karłowate (Balaenoptera bonaerensis). Czasem można zaobserwować patrolujące wody zatoki stada orek (Orcinus orca).